Jak wyjść ze strefy komfortu i sięgnąć po nowe?

To pytanie zadaję sobie od ponad 30 lat i znalazłam na nie wiele odpowiedzi, którymi chętnie się podzielę w tym artykule.
Analizując odpowiedzi, jakie znalazłam, doszłam do 3 głównych wniosków. Pierwszy mówi o odwadze do działania, która jest siłą pozwalającą nam podejmować różne wysiłki w życiu, pomimo lęku przed utratą czegoś, co ma dla nas duże znaczenie. Drugi mówi o otwartości, jako o postawie, dzięki której jesteśmy gotowi na przeżycie czegoś nowego i dokonania refleksji z tego, co się wydarzyło, posłuchania kogoś, kto ma inny pogląd niż nasz, przyjęcia bez obrażania, pochwały lub krytyki na nasz temat, zrobienia w życiu czegoś, o czym od dawna marzyliśmy, ale z różnych powodów nie udało nam się tego zrealizować. Wreszcie trzeci mówi o wewnętrznej sile, która w nas jest, zwanej inaczej determinacją, pasją lub tzw. boskim pierwiastkiem, który ujawnia się, kiedy robimy coś w zgodzie ze sobą, swoimi przekonaniami, wartościami, dajemy coś z siebie innym w sposób wyjątkowy, z miłością i zaangażowaniem.
Czym jest strefa komfortu i po co z niej wychodzić?
Każdy człowiek porusza się we własnej strefie komfortu. Strefa, jak sama nazwa wskazuje, to jakiś obszar, a komfort kojarzy się z bezpieczeństwem. Zatem mamy tu do czynienia z psychologiczną przestrzenią bezpieczeństwa. Składają się na nią nasze nawyki, przyzwyczajenia, rutyna, także to, co nas otacza, co jest nam znane. Każda strefa ma określone granice. Wychodzenie ze strefy komfortu nie jest łatwe, będą się z tym wiązać błędy, porażki. Jednak w dłuższej perspektywie staniejemy się silniejsi psychicznie, bardziej pewni siebie i lepiej wykorzystamy swój potencjał. Jeśli chcemy być szczęśliwi, pozostawanie w strefie komfortu tak naprawdę nie przybliża nas do tego stanu. Na pewno zmniejsza ryzyko sytuacji stresowych, napawających lękiem. Ale kiedy czujemy się zbyt dobrze i pewnie, robiąc to samo każdego dnia, tracimy motywację do robienia czegoś innego, nowego. Więcej jest powodów do opuszczenia strefy komfortu niż do pozostania w niej. Nasze podejście zależy jednak od wielu czynników – jak charakter, geny, wpływ otoczenia czy wreszcie wychowanie – twierdzą specjaliści. Jeśli chcemy opuścić strefę komfortu, trzeba podjąć szybką decyzję tu i teraz.
Komfort a zmiana?
Nie chodzi od razu o radykalne zmiany, ale zaczynamy od zrobienia pierwszego kroku. Jeśli mamy codzienne rytuały, możemy spróbować od nich, a następnie wprowadzać nowe elementy dnia, zorganizować spotkanie dawno niewidzianych znajomych, zapisać się na zajęcia, które nas interesują, nauczyć się nowej umiejętności, pójść na spacer w miejsca, w które wcześniej nie chodziliśmy. Możemy zrobić coś nietypowego, jak np. lot balonem, lub całkiem szalonego jak przejście tyłem jakiegoś odcinka drogi podczas spaceru. Pomysłów może być wiele, jednak kiedy podejmiemy analizę tego, w czym jesteśmy tu i teraz, zobaczymy, czego jeszcze chcemy, co nas pociąga ku odmianie, czego się boimy.
Chodzi o wybór
Zwykle, gdy dokonujemy wyboru, widzimy: jeden wybór jest bezpieczny i wygodny, a drugi jest bardziej ryzykowny i niewygodny. Ten drugi wybór to taki, który nauczy nas najwięcej mimo odczuwanego lęku. Bo przecież bycie odważnym nie polega na nieodczuwaniu strachu, tylko na działaniu mimo wszystko. Wychodzenie ze strefy komfortu to również nauczenie się asertywności, czyli mówienia „nie”, gdy mamy inne zdanie, gdy nie zgadzamy się z czymś. Opuszczenie bezpiecznego obszaru to wyjście ku potrzebującym, którym nasza pomoc bardzo się przyda. Dużą odwagą na pewno będzie znalezienie sobie hobby lub nowego zajęcia. Wyjściem ze strefy komfortu będzie jakiś wyjazd lub odwiedzenie np. muzeum, teatru. Chodzi o to, by nie stać z boku, gdy życie się toczy, gdy strefa komfortu uziemiła nas za bardzo.
Szczęście to stan umysłu, który osiągamy jako efekt procesu rozwoju
Każdy marzy o szczęściu ale często zapominamy, że to nic innego, tylko stan umysłu, a w nim decydujące znaczenie ma jakość naszych myśli. Ile myśli przewija się w naszej głowie na temat trzech bohaterów, tj.: ja sam, moi najbliżsi i inni ludzie, którzy obok nas żyją. Wśród nich najważniejszy jestem ja i to, co myślę o sobie – ile myśli życzliwych, akceptujących i pełnych miłości mam do siebie. Myśli są kluczem – dlaczego? Jak twierdzi Albert Ellis, twórca terapii racjonalno-emotywnej i modelu ABC, nieracjonalne przekonania dotyczące świata wpływają na emocjonalny ból. Jak działa model ABC? Myśli prowadzą do uczuć, uczucia prowadzą do działań, działania prowadzą do wyników. Chcąc dokonać znaczących zmian w naszym życiu, trzeba rozpocząć pracę nad myślami, a dokładniej nad zmianą przekonań i nawyków, co jest procesem często niezbyt przyjemnym. Dlaczego ten proces nie należy do przyjemnych? Trwając w nim, trzeba przyjąć inny punkt widzenia o sobie, o innych, o świecie. Tylko osoba, która nieustannie wychodzi ze strefy komfortu, jest gotowa doświadczyć i nauczyć się czegoś więcej, jest w stanie zmienić kod swoich myśli, a wraz z nim swoich uczuć, działań i ich efektów.
Jakie zmiany warto podjąć?
Pracuję od ponad 30 lat z ludźmi – wszędzie gdzie jestem, zachęcam i inspiruję, do podjęcia pracy nad sobą, rozwoju osobistego czy zawodowego. Prowadzę wiele procesów indywidualnych, warsztatów i spotkań, w których uczestnicy mają okazję pozyskać nową wiedzę, doświadczyć siebie, dokonać autorefleksji, a w rezultacie zmienić coś w sobie, co przybliża do poczucia szczęścia wewnętrznego i wolności. W najbliższym czasie będę prowadzić warsztaty „12 kroków ku pełni życia”, program będzie realizowany w oparciu o podręcznik „Po prostu wreszcie żyć” z MODELEM DRZEWA, który symbolizuje nasze życie.
Metafora drzewa obrazuje wiele mądrości psychologicznych i duchowych, a celem pracy w programie jest zdrowa kondycja naszego drzewa: mocne korzenie, stabilny pień i gałęzie, które wydają dobre owoce. Podczas udziału w programie m.in. rozwijamy umiejętność spokoju, ufności i pokory dzięki odróżnieniu tego, na co mamy wpływ, od tego, na co wpływu nie mamy.
W programie Chrześcijańskim 12 Kroków ku pełni życia poznajemy swoją wartość jako człowiek, stając w opozycji do myśli, stwierdzeń czy wręcz programów wgranych w nasze umysły, że jesteśmy mało warci, że nic nie znaczymy, że wiemy zbyt mało lub nie jesteśmy wystarczająco dobrzy, aby przeżywać życie w sposób wyjątkowy, na miarę królewską. Istnienie takich fałszywych programów na swój temat w naszych głowach odbiera nam radość życia, siłę do działania, zamyka nas na innych, kierunkuje nas na narzekanie, negatywizm i zwątpienie, w sens życia naszego i innych.
Zajęcia będą prowadzone w Poradni Synthesis w Garwolinie przy ul. Kościuszki 49D/10 w każdą środę od dnia 5.10.2022 r. w godz. 19:00 – 21:00.
Autor: Halina Tudek trener, coach chrześcijański, mentor, właściciel firmy BRIGHT Rozwój ludzi i firm www.bright-biz.pl